XII. Sputnik: ptak, animizm i daleka Jakucja

Car-ptak w reżyserii Eduarda Nowikowa to już drugi film w ostatnim czasie – po Ádze Milko Lazarowa – o bardzo podobnej, jeżeli nie bliźniaczej, tematyce. Oba filmy portretują życie starszych, jakuckich małżeństw, przeżywających tragiczne wydarzenia z przeszłości, przebudzone na nowo przez pojawiające się znaki z porządku starych wierzeń, z porządków animistycznego i szamańskiego.

W obu filmach dostaniemy porządną dawkę antropologicznego podglądania codziennego życia, pracy, wspólnych posiłków i zwyczajów. Dookoła ubielona Jakucja (z różnicami geograficznymi – północ-południe – i czasowymi: lata 30. XX wieku a współczesność), z czułością zadbana przestrzeń, wystrój wnętrz, narzędzia i rekwizyty.

Na szczęście, mimo oczywistych podobieństw, reżyserowi udaje się obrać własny kurs i wyjść poza ramy zwykłej kopii. Tam gdzie Ága skręca w kierunku samotnego poszukiwania utraconej części życia, przechodząc metamorfozę z kina antropologicznego do malowniczego, metafizycznego kina drogi, Car-ptak stawia na długie trwanie starego świata, który choć nieuchronnie skazany jest na odejście, trzyma się życia i nadziei, wrastając twardo w ziemię, niczym wiekowy modrzew stojący przed domem staruszków.

Obecność orła, króla ptaków, choć na początku odczytywana jako zły omen, staje się częścią życia dwójki bohaterów oraz żywym obrazem przeszłości kurczącej się pod wpływem przechodzącej pierwszą falę modernizacji bolszewickiej Rosji z lat 30. ubiegłego wieku. Ów stary świat tak jakby skondensował się do przestrzeni życia staruszków, a orzeł – symbol wcześniej wzbudzający strach – teraz staje się towarzyszem, a może nawet sojusznikiem w upartym, cichym trwaniu i nie uginaniu się upływowi czasu.

Nieszablonowe ujęcia snów i poetycko-proste obrazowanie relacji człowieka z Carem-ptakiem, który „spadł z nieba”, składają się na kino skromne i satysfakcjonujące, o którym nie trzeba pisać wiele. Film Nowikowa zakończy się podobnym co na jego początku zaskoczeniem, będącym odbiciem nowego porządku i stosunków społecznych. Orzeł był w stanie przebaczyć ludziom raz, lecz kiedy zniknie nić porozumienia i narzędzia komunikacji z naturą, czy harmonia między dwoma światami będzie jeszcze możliwa?