NH19: Zostanie popiół

Siła ognia Oliviera Laxe stanowi dowód na to, że neomodernistyczne kino niekoniecznie musi mieć długi metraż. Najnowszy film twórcy ciepło przyjętych Mimosas (NH16) to wizytówka neomodernizmu. Komunikacja między bohaterami jest szczątkowa, emocje ukryte – to świat przedstawiony stanowi odbicie wnętrza głównego bohatera i wraz z nim dynamicznie się zmienia. Pogoda nie tylko odzwierciedla jego stan emocjonalny, lecz również wydaje się z nim związana tak mocno, że reaguje na zmianę.

Czytaj dalej NH19: Zostanie popiół

NH19: Ludzie z kamerami

Zdobywczyni nagrody dla najlepszego filmu podczas tegorocznego festiwalu w Rotterdamie, Shengze Zhu, zajmuje się w swoim Present.Perfect. dwiema kwestiami. Po pierwsze, kino jako sztuka według autorki obejmuje internetowe twory streamerów i użytkowników platform takich jak YouTube czy Twitch (oczywiście nagrania, z których złożony został film pochodzą z chińskich odpowiedników tych platform). W skrócie, stream jest gatunkiem filmowym. Zhu dokonawszy ogromnej pracy selekcyjnej pokazuje wycięte fragmenty streamów, sugerując, że być może owe platformy nadały dziewiątej sztuce walor prawdziwie demokratyczny.

Czytaj dalej NH19: Ludzie z kamerami

NH19: Spojrzenie Eurydyki

Przygotowując się do seansu filmu Céline Sciammy i gromadząc konteksty, można zastanawiać się nad tym, czy opowiadając z pewnym dystansem o feminizmie – niekoniecznie tylko tym historycznym – Portret kobiety w ogniu pozostaje tylko i wyłącznie błyskotliwym portretem wariantów feminizmu i tego, jak się zmieniał, czy może jednak jest czymś więcej: polemiką, dialogiem, może nawet manifestem.

Czytaj dalej NH19: Spojrzenie Eurydyki

NH19: Krew i kaktusy

Kiedy oglądałem wcześniejszy film Lava Diaza podczas 17 edycji Nowych Horyzontów, nagrodzoną w Wenecji Kobietę, która odeszła, odniosłem wrażenie, że zmiana przestrzeni świata filmowego ze wsi w stronę miasta i eksperymentowanie z gatunkami filmowymi (kryminał w Kobiecie…, musical w Sezonie diabła, a tym razem science fiction) niezbyt służą warstwie poetyckiej, którą filipiński niepoprawny romantyk zachwycał nas jeszcze w Kołysance do bolesnej tajemnicy.

Czytaj dalej NH19: Krew i kaktusy

Truposze nie umierają, widzowie zasypiają

Fani twórczości Jima Jarmuscha doskonale pamiętają słynną scenę ucieczki z więzienia w Poza prawem z 1986 roku. Owa scena – w której akt ucieczki został wyrzucony poza diegezę filmową, a akcja typowa dla kina kryminalnego została oddana jedynie domysłom widzów – stała się jednym z niepisanych manifestów slow cinema, a Jarmuschowi przyznała status jednego z ojców programowych prądu, który zacznie zmieniać kino, wracając twórcom wiarę w siłę narracji.

Czytaj dalej Truposze nie umierają, widzowie zasypiają

„Midsommar”. Randka z antropologią w tle

Na temat Midsommar, najnowszego filmu jednego z przodowników stajni A24, Ariego Astera, padło już wiele słów. Można skupiać się na analizie proponowanej przez samego twórcę, czyli – jak to Aster ujmuje – „apokaliptycznego rozpadu związku”, paraboli toksycznych relacji lub wkraczającej na pierwszy plan odbioru filmu groteskowej i zaskakująco trafnej wycieczki w kierunku antropologii kultury. Od obrzędów liminalnych film się roi – tytułowe letnie przesilenie, inicjacja, cykl życia podzielony na cztery związane z porami roku części (wiosna-dzieciństwo, lato-młodość, jesień-wiek produkcyjny, zima-starość). Rytuały przejścia zostały barwnie pokazane i bez wątpienia stanowią doskonały wstęp do antropologii.

Czytaj dalej „Midsommar”. Randka z antropologią w tle