Migawki z Locarno: małpia podróż w czasie

Podobnie jak Louise nad morzem, nowe dzieło francuskiego animatora, Jean-François Laguionie’a (współpracującego tym razem z Xavierem Picardem), La Voyage du Prince, jest filmem niezwykle refleksyjnym. Ponownie głównym bohaterem jest starsza osoba – czy raczej małpa – i ponownie obraz w dużej mierze składa się z komentarzy, obserwacji i wspomnień. Różnica polega na zmianie tematu. Pamięć nie stanowi już narzędzia czysto sentymentalnego, ma za to wzmocnić kontrast wynikający ze zderzenia dwóch światów.

Stary małpi król, niepozbawiony fantazji, odważny i ciekawski podróżnik, zostaje wyrzucony na brzeg nowego, tajemniczego kraju. Owo miejsce łudząco przypomina XIX-wieczną Europę (z tą różnicą, że jej mieszkańcami są nasi bracia, naczelni), zadurzoną przyspieszającym (dzięki prężnie rozwijającemu się przemysłowi) dzikim, wyzyskującym kapitalizmem. Tu życie jest osadzone w ścisłych ramach dyscypliny pieniądza, pracy i zabawy – wszystko w stalowych objęciach kapitału.

Sam książę, jak powiada, pochodzi ze „świata filozofów”, którzy „nic nie robią, ale znają odpowiedzi na wszystkie pytania”. Laguionie w ten sposób sprytnie omija feudalizm, osadzając swojego małpiego księcia raczej w demokratycznej tradycji helleńskiego świata. Zresztą, bohater ma w sobie coś z Archimedesa – jest wynalazcą, potrafi budować pojazdy i maszyny. Ciekawość jest głównym motorem jego działań.

Kadr z filmu – materiały pochodzące z 72. Festiwalu w Locarno
Kadr z filmu – materiały pochodzące z 72. Festiwalu w Locarno

Cała podróż bohatera – który zostaje osadzony w muzeum, a jego odpowiednik, profesor, stara się udowodnić istnienie innych, inteligentnych cywilizacji na świecie – ma za zadanie przedstawić dwie kwestie. Pierwszą z nich jest ironiczny komentarz dotyczący kapitalizmu. Młody przewodnik księcia, Tom (ich relacja działa jak mistrz-uczeń, a czasem wymieniają się rolami), zwraca uwagę na wady takiego modelu społecznego, a książę je wyśmiewa. Drugą jest zwrócenie uwagi na to, w jaki sposób traktuje się w kapitalizmie innego (czyli wypowiedź w sprawie uchodźców). Książę, posługujący się innym językiem, od samego początku jest traktowany bardziej jak zwierzę, a później zagrożenie, niż jak myśląca małpa.

W tle La Voyage du prince będzie również uparcie powracał wątek ekologiczny – las, który chce odzyskać utraconą na rzecz miasta przestrzeń, rodzaj spożywanych posiłków, rodzaje transportu, itd. Końcówka filmu jeszcze bardziej podkreśli ten wątek, pokazując księciu inny model społeczny – życia w symbiotycznej zgodzie z naturą.

Problem animacji Laguionie’a polega na tym, że w zbyt łatwy sposób rysuje rozwiązania. Tak jakby świat dzielił się tylko i wyłącznie na dobry i zły, łagodny i agresywny, postępowy i konserwatywny. Tak jakby oderwanie się od kapitalizmu było kwestią prostej decyzji. Tak jakby ucieczka z tego systemu była wyborem, który każdy z nas może podjąć. Tak jakby na zewnątrz, za lasami, za górami, znajdował się lepszy mądrzejszy świat. W swojej zabawie wspomnieniami i wyobraźnią, twórcy zapominają, że nasz świat możemy zmienić tylko od środka – co więcej, być może jest już na to za późno – ponieważ miejsc, których dosięgają łapy naszego własnego kapitalizmu na świecie już nie ma.