Pasożyty wszystkich krajów, łączcie się – recenzja „Parasite” Bong Joon-ho

Na długo przed tym, zanim sam obejrzałem Parasite, ktoś reklamował mi najnowsze dzieło Bong Joon-ho jako film wybitnie społecznie zaangażowany, tak sprawnie mierzący się z nierównościami społecznymi, że aż kładzie na łopatki takich tuzów kina zaangażowanego jak Ken Loach czy Bracia Dardenne. Wybierając się na film spodziewałem się wielu rzeczy. Spodziewałem się, że koreański twórca będzie bawił się gatunkami filmowymi, tak jak robił to w swoich poprzednich dziełach. Spodziewałem się – podobnie jak w Snowpiercerze – silnie zarysowanego konfliktu klasowego oraz wyraźnej dewaloryzacji sił (kapitału) stojących za działaniem kapitalizmu jako systemu.

Czytaj dalej Pasożyty wszystkich krajów, łączcie się – recenzja „Parasite” Bong Joon-ho

Kler na jaki zasługujemy – recenzja „Dzięki Bogu” François Ozona

Każdy film dotykający tematu nadużyć władzy przez ludzi Kościoła katolickiego mierzy się z podobnym problemem. Chodzi o odpowiednią wrażliwość. Jeśli twórca będzie zbyt ostro (nawet jeśli słusznie!) komentował rzeczywistość, nieuchronnie zderzy się z groźnym tupotem dezaprobujących nóżek kościelnych apologetów i klakierów, a także tych, którzy wolą pozostać ślepymi wobec dobrze naoliwionej machiny tortur kpiącej sobie z ofiar. Jeśli twórca będzie zbyt łagodny, zostanie obwołany orędownikiem hierarchów przez środowiska walczące z kościelnymi potwornościami.

Czytaj dalej Kler na jaki zasługujemy – recenzja „Dzięki Bogu” François Ozona

„Ciemny kryształ” – nasze własne gady

Ciemny kryształ Jima Hensona i Franka Oza z 1982 roku był dla mnie wielkim przeżyciem, kiedy natknąłem się na niego w dzieciństwie. Tym samym dzielę doświadczenie wielu młodszych (i starszych oczywiście też) widzów, którzy oglądając powołane do życia przez Hensona lalki, zakochali się w magicznym i skutecznie przerażającym świecie Thra. Mówi się, że obok innych dzieł twórcy, Ciemny kryształ jest filmem najbardziej ludzkim. Sztuka lalkarska umożliwiła przedstawienie świata mrocznego i brutalnego – nie tylko dającego ogromnego kopniaka wyobraźni, lecz również szanującego młodych widzów, ponieważ traktującego ich jak dorosłych, pokazującego świat bez cenzury łagodzącej opowieść.

Czytaj dalej „Ciemny kryształ” – nasze własne gady