Migawki z Locarno: małpia podróż w czasie

Podobnie jak Louise nad morzem, nowe dzieło francuskiego animatora, Jean-François Laguionie’a (współpracującego tym razem z Xavierem Picardem), La Voyage du Prince, jest filmem niezwykle refleksyjnym. Ponownie głównym bohaterem jest starsza osoba – czy raczej małpa – i ponownie obraz w dużej mierze składa się z komentarzy, obserwacji i wspomnień. Różnica polega na zmianie tematu. Pamięć nie stanowi już narzędzia czysto sentymentalnego, ma za to wzmocnić kontrast wynikający ze zderzenia dwóch światów.

Czytaj dalej Migawki z Locarno: małpia podróż w czasie

Migawki z Locarno: Kraj równości i braterstwa

José Filipe Costa jest kolejnym – obok Miguela Gomesa (tryptyk Tysiąc i jedna noc z 2015 roku) czy Pedro Pinho (fenomenalna Fabryka niczego[1] z 2017) – portugalskim reżyserem, który odwołuje się do realizmu magicznego, chcąc komentować długotrwałe skutki społeczne kryzysu ekonomicznego, który dotknął jego ojczyznę. Pleasure, Comrades!, najnowszy film twórcy, mający premierę podczas 72. festiwalu w Locarno, jest dziełem, które świadomie miesza przeszłość z teraźniejszością, wyszukując punktów zbieżnych w społeczeństwie, którego historia zatoczyła pełny krąg.

Czytaj dalej Migawki z Locarno: Kraj równości i braterstwa

Migawki z Locarno: Wszystko za dialog

Wilcox to już drugi w tym roku – obok nominowanej do Złotego Niedźwiedzia Antologii duchów miasta – film rozpoznawalnego kanadyjskiego reżysera, Denisa Côté. Skromny, lekko ponad 60-minutowy quasi-dokument to dzieło maksymalnie wyciszone, w którym diegeza filmowa została odarta ze słyszalnych dialogów. Cały ciężar narracyjny w warstwie audialnej spada na naturę oraz brzdęk przedmiotów martwych. W historii o samotności i pędzie poszukiwania prawdziwej wolności, cisza wydaje się właściwym tropem podążania za postaciami, które porzuciły cywilizację, stając się wyrzutkami, współczesnymi pustelnikami.

Czytaj dalej Migawki z Locarno: Wszystko za dialog

Migawki z Locarno: wyspa duchów

Pokazywany w sekcji Moving Ahead[1], podczas trwającej 72. edycji festiwalu w Locarno, Krabi, 2562 to obraz, który skutecznie leczy żal po zakończonych przed niespełna tygodniem Nowych Horyzontach. Wynik współpracy brytyjczyka, Bena Riversa (Niebo drży, ziemia boi się, a oczy nie są braćmi, NH16) i tajki, Anochy Suwichakornpong (Gdy zapadnie zmrok, NH17 oraz Grand Prix za Zwyczajną historię podczas NH10) – twórców skromnych, choć nagradzanych, a ponadto znanych polskiej publiczności festiwalowej – jest dziełem gatunkowo interdyscyplinarnym.

Czytaj dalej Migawki z Locarno: wyspa duchów

NH19: Niemota ptaków nielotów

Pisanie o filmie, którego nie widziało się w całości, nie jest rzeczą do końca etyczną. Są jednak takie filmy, przy których decyzja opuszczenia sali jest rodzajem niemego sprzeciwu wobec zerowej jakości walorów artystycznych lub politycznych wymiocin, których nie sposób przełknąć i się nie pochorować. Właśnie takim filmem jest Mowa ptaków Xawerego Żuławskiego, który przy swoim ojcu jest zaledwie marnym, odtwórczym karaluchem kina.

Czytaj dalej NH19: Niemota ptaków nielotów

NH19: Zostanie popiół

Siła ognia Oliviera Laxe stanowi dowód na to, że neomodernistyczne kino niekoniecznie musi mieć długi metraż. Najnowszy film twórcy ciepło przyjętych Mimosas (NH16) to wizytówka neomodernizmu. Komunikacja między bohaterami jest szczątkowa, emocje ukryte – to świat przedstawiony stanowi odbicie wnętrza głównego bohatera i wraz z nim dynamicznie się zmienia. Pogoda nie tylko odzwierciedla jego stan emocjonalny, lecz również wydaje się z nim związana tak mocno, że reaguje na zmianę.

Czytaj dalej NH19: Zostanie popiół

NH19: Ludzie z kamerami

Zdobywczyni nagrody dla najlepszego filmu podczas tegorocznego festiwalu w Rotterdamie, Shengze Zhu, zajmuje się w swoim Present.Perfect. dwiema kwestiami. Po pierwsze, kino jako sztuka według autorki obejmuje internetowe twory streamerów i użytkowników platform takich jak YouTube czy Twitch (oczywiście nagrania, z których złożony został film pochodzą z chińskich odpowiedników tych platform). W skrócie, stream jest gatunkiem filmowym. Zhu dokonawszy ogromnej pracy selekcyjnej pokazuje wycięte fragmenty streamów, sugerując, że być może owe platformy nadały dziewiątej sztuce walor prawdziwie demokratyczny.

Czytaj dalej NH19: Ludzie z kamerami

NH19: Spojrzenie Eurydyki

Przygotowując się do seansu filmu Céline Sciammy i gromadząc konteksty, można zastanawiać się nad tym, czy opowiadając z pewnym dystansem o feminizmie – niekoniecznie tylko tym historycznym – Portret kobiety w ogniu pozostaje tylko i wyłącznie błyskotliwym portretem wariantów feminizmu i tego, jak się zmieniał, czy może jednak jest czymś więcej: polemiką, dialogiem, może nawet manifestem.

Czytaj dalej NH19: Spojrzenie Eurydyki