Site Loader

Przenieść grób, czyli pełnometrażowy debiut młodego koreańskiego reżysera, Seung-o Jeonga, to udany przekrój koreańskiego społeczeństwa z perspektywy jednej trzypokoleniowej rodziny. Choć nie jest to portret rodzinny pokroju Hirokazu Koreedy, to pokazywane w sekcji Konkurs 1-2 na Warszawskim Festiwalu Filmowym dzieło prezentuje się wiarygodnie i naprawdę solidnie jak na pierwszą dłuższą produkcję twórcy.

Młody reżyser być może nieco za szybko wprowadza kolejne postaci, utrudniając widzom zorientowanie się w skomplikowanym, rodzinnym świecie. A można się pogubić. Najstarsza z rodzeństwa siostra, Hye-yeong Baek, mająca ogromne problemy z samotnym wychowaniem nadpobudliwego syna – ojciec porzucił rodzinę, a kobieta ma również problemy w pracy – dostaje wiadomość o konieczności przeniesienia grobu ojca ze względu na planowaną budowę na miejscu starego cmentarza. Prawie cała rodzina wsiada do samochodu – być może bardziej ze względu na obiecane odszkodowanie, niż z poczucia obowiązku – i rozpoczyna podróż, w trakcie której wyjdą na jaw tajemnice, zderzą się ze sobą opinie, poglądy i wzajemne animozje.

Warszawski Festiwal Filmowy – materiały prasowe

Sióstr jest w sumie czwórka – druga z nich planuje wyjść za mąż z miłości, ale obawia się, że nie będzie w stanie się utrzymać.  Trzecia z kolei wyszła za mąż dla pieniędzy i choć twierdzi, że jest szczęśliwa, coś ukrywa. Ostatnia jest studentką z feministycznym zacięciem – co nie jest łatwe w tak silnie patriarchalnym społeczeństwie, jak Korea Południowa.

No właśnie, a co z mężczyznami? Wszak jest jeszcze brat, surowy wujek i syn Hye-yeong Baek. Mimo że nacisk na tradycję jest tak silny, że nawet wśród samych kobiet pojawią się postawy mizoginistyczne (np. wątek dotyczący aborcji niechcianego dziecka i komentarze dwóch sióstr, mówiących o świętości życia, itd. – znamy to skądinąd) i kobiecy głos jest uciszany, to wcale nie mężczyźni podejmują decyzje, a potem wprowadzają je w życie. Brat czwórki sióstr jest kompletnie nieprzystosowany do życia, nie radzi sobie ze swoimi problemami, woli raczej zamknąć się i uciec. Wujek jest tak przywiązany do tradycji, że nie widzi błędów w swoim rozumowaniu i kurczowo trzyma się swojego zdania. Z kolei chłopiec, który czerpie wzory męskości z przykładów dostępnych dookoła niego, jest agresywny w stosunku do kobiet.

Seung-o Jeong staje po stronie kobiet, lecz wkłada sporo wysiłku w to, by zachować status obserwatora – i w pewnym sensie oddać kobietom siłę sprawczą. Tradycji nie sposób łatwo pokonać, ale – jak pokazuje młody Koreańczyk – w zderzeniu z coraz mocniej konsolidującymi się kobietami (które mimo różnic zdań, powoli zaczynają bezwiednie walczyć o swój głos) w każdym z bohaterów powoli zachodzi zmiana, trochę niezależnie od nich samych. Potrzeba specjalnego wydarzenia, które delikatnie nastawi ich myślenie na inny tor. Reżyser przekonuje, że choć mężczyźni nie porzucają swojego uprzywilejowanego statusu łatwo, to i w nich potrafi dokonać się zmiana.

Przenieść grób jest filmem, który optymistycznie spogląda na zmiany dokonujące się w koreańskim społeczeństwie. Reżyser sprawnie i z wyczuciem pokazuje relacje między bliskimi i to, że rewolucja obyczajowa zaczyna się od rodziny – najbardziej skostniałej komórki społecznej.

Liked it? Take a second to support me on Patreon!

Mateusz Tarwacki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *