Site Loader

XII. Sputnik: kino dystansu zerowego

Ajka Siergieja Dworcewoja to kino, które prawie maksymalnie zmniejsza dystans między widzem, kamerą i swoją bohaterką. Ta bliskość, ujęcia zza pleców, uparte podążanie za Ajką (zdjęcia Jolanty Dylewskiej) i zagęszczenie coraz to nowych przeszkód na jej drodze kojarzyć się może z jednej strony z poetyką filmów jednoujęciowych, z drugiej z surowym realizmem filmowym.

O Zimnej wojnie Pawła Pawlikowskiego

Wątpię, czy mamy u siebie drugiego reżysera (lub reżyserkę), który potrafi opowiadać o Polsce na poziomie światowym, tj. nie tylko dla Polaków (jak to robił np. Wajda, który – choć mógł się podobać poza krajem – zagranicą nieczęsto był rozumiany kluczem polskiego romantyzmu), lecz również dla widowni, powiedzmy, zuniwersalizowanej.