Site Loader

Kino braku – recenzja Bożego Ciała Jana Komasy

Polski kandydat do Oscara, Boże Ciało Jana Komasy, jest filmem, który na pierwszy rzut oka spełnia marzenia o kinie biorącym na warsztat społeczeństwo i dekonstruującym stosunki władzy w nim panujące. Kinie ucierającym nosa zamkniętemu na ludzkie potrzeby klerowi i tradycyjnie dbającej tylko o własne interesy władzy. W rzeczywistości najnowsze dzieło Komasy jest marzeniem tylko na papierze.

To nie jest typowy Smarzol

Dobry film krytykujący działanie jakiejkolwiek wielkiej instytucji publicznej zwraca uwagę nie tylko na problem, lecz również poszukuje jego źródła. Tym, co łączy większość zaangażowanych produkcji rzekomo „atakujących” Kościół, jest pokazywanie zepsucia, które dla tej instytucji stało się chlebem powszednim, czymś tak naturalnym jak oddychanie.